TOMASZ KASPRZYK
Kasprol
Strona domowa
Felietony
Recenzje
Radio - od A do Zet
Foto
CD i DVD
Koncerty
Kasprolius
Wywiady
Kontakt
Rockella.pl
Mikrofon RNL [2005]
FAN FM
NET FM
Radio News Letter
NET FM
21 luty 2006

Co tak naprawdę Tobą pokierowało? Może to mało dyskretne pytanie, ale czy zrezygnowałeś z pracy w RMF FM, bo miałeś już dość sformatowanego radia, czy dlatego, że w Antyradiu zaproponowano Ci po prostu stanowisko dyrektora muzycznego?
    Dyrektorem muzycznym byłem przez ładnych kilka lat zanim pojawiłem się w RMF-ie. Bycie dyrektorem nie było dla mnie priorytetem. Na pewno format radia (ogólnie) miał tu poważne znaczenie. Jestem przecież muzykiem, staram się być z tzw. showbusinessem na bieżąco, więc perspektywa mojego programu opierarła się na utworach po raz setny badanych i z których wynika, że niewiele może się zmienić. Wiedziałem i wiem, że w muzyce na prawdę wiele się dzieje i chciałem o tym informować i dzielić się ze swoimi słuchaczami. Inna sprawa, że w duszy wciąż grał i gra mi rock'n'roll. Więc jeśli pojawiła się propozycja, abym odpowiadał za muzykę i redakcję muzyczną w takiej właśnie stacji, to przyznam, że poczułem wiatr we włosach...;-)

W Antyradiu prowadzisz audycję "Kasprologia". Przyznam się bez bicia, że nie słuchałem (w Bydgoszczy Was jeszcze nie ma!! A przez Internet nie zawsze się udaje). Domniemam, że to w pełni autorski program. Mógłbyś o nim powiedzieć coś więcej?
To prawda. Nie jesteśmy radiem ogólnopolskim - jeszcze. Ale jak widać po rozkwicie "konkurencji" może będzie na to szansa. Swoją drogą, mówiąc przed laty o takim radio i "stojąc murem" za gitarą miałem rację... jest mi z tego powodu bardzo miło... Jeśli chodzi o "Kasprologię". Fakt - to w pełni mój autorski program. Mówię w nim o tym co się obecnie dzieje w muzyce. Prezentuję nowości oraz zapowiedzi płyt. Zapraszam do studia gości i wysyłam słuchaczy na koncerty w różne zakątki Europy. Oczywiście rock i temu pochodne są najważniejsze. Ale przecież - było U2 , zapowiada się Prodigy, The Rolling Stones, teraz Deep Purple. Wyjechaliśmy ze słuchaczami na Coheed And Cambria do Berlina. Za moment kolejna wycieczka na Red Hot Chilli Peppers, Metalicę, Tool'a, Franz Ferdinanda i P.O.D. Mógłbym jeszcze sporo wymieniać, ale zapraszam do słuchania "Kasrologii" w Antyradio aby być na bieżąco...;-) Mam powody do zadowolenia.

Przygotowujesz się jakoś "szerzej" do "Kasprologii"? Tzn. poświęcasz na przygotowanie tej audycji dużo czasu, czy - jakby to powiedzieć - prowadzisz ją z "marszu", zerkając po prostu od czasu do czasu na jakieś nowe wydawnictwa?
    Absolutnie. Nowe wydawnictwa mam prawie wszystkie. Zapowiedzi plyt, które ukażą się w kwietniu, czy maju, także. Bardzo dużo sucham i zastanawiam się jakby te "rzeczy" mogly zaistnieć w "Kasrologii". A jeżeli tak, to dlaczego...? Muszę wszystko dobrze zaplanować, aby [jak to mówią] nie "wypstrykać" się od razu. Oczywiście chcialbym wszystkim powiedzieć i opowiedzieć o tym co się dzieje i będzie dziać w muzyce w najbliższym czasie, ale wiem, że za dużo informacji na raz to też nie dobrze. Sam nie lubię mięć mętliku w glowie. Przyznam, że to wlaśnie RMF nauczyl mnie, aby nie odkrywać antenowo "wszystkich kart"...;-) Bardzo przydatna umiejętność. Robię to jak najlepiej potrafię. Nie zapeszam...

Pracowałeś w RMF FM, prowadziłeś m.in. "Prokulturę", program skierowany dla młodzieży, pracowałeś również swojego czasu w młodzieżowym RMF MAXXX. Gdzie zatem miejsce na stację rockową?
    Nie śmiało przypomnę, że "Prokultura" była jeszcze przed "zakrętem". W tym programie jak pamiętasz sporo było muzyki rockowej... Ale nie o to chodzi. Jeśli myślisz, że każdy kto pracuje w RMF-ie słucha na codzień [z całym szacunkiem...] Gazebo, In-Grig, czy Szymona Wydry, to się grubo mylisz. Podobna sytuacja na się do Maxxx'a. Zresztą - przecież jeszcze pracujśc w RMF Maxxx osobiście zaprezentowałem jako nowość U2 - Vertigo. Nie wspomnę już o wielu coverach muzyki rockowej, które śmiało mogę odnaleźć w maxxx'owej playliście. Czyli jak widzisz miejsce ja taką muzykę jest ;-) Poza tym pracowałem też w RMF Classic. Tu dopiero powinien być "zgrzyt". Przypomnę tylko, że jestem skrzypkiem z wykształcenia, a w duszy gra mi rock'n'roll. Więc jak się ma jedno do drugiego? Może jestem nienormalny?:-) Otóż nie. Sztuka bycia prezenterem polega na tym, aby niezależnie od formatu starać się robić wszystko jak najlepiej. Radio jest przecież teatrem wyobraźni, więc moja w tym głowa, aby słuchacz mi uwierzył... Gramy przecież w tej samej drużynie. To tak jak w filharmonii - każdy muzyk mógłby preferować coś innego, ale orkiestra gra cała - jak najlepiej. Tak naprawdę muzyka, której słucham na codzień, jest tylko w moim sercu. I jeżeli jest taka możliwość, aby połączyć jedno z drugim i podzielić się swoimi prawdziwymi muzycznymi spostrzeżeniami ze słuchaczami, to doprawdy fantastycznie.

Czy w ciągu tych kilku lat pracy w RMF FM zmieniło się Twoje nastawienie do tej stacji? Tzn. na początku to jest pewnie tak: największa ogólnopolska stacja daje Ci propozycje, cieszysz się, bo taka propozycja to szok, radość, dowartościowanie itp. itd. Potem pracujesz, jesteś zachwycony. A później Twoje własne miejsce pracy, które - jakby nie było - czegoś Cię nauczyło zaczyna nudzić, byc moze też wkurzać. Tak było u Ciebie?
    Raczej nie. Zawsze się uczysz czegoś nowego. RMF ma ten niezwykły dar, że pracując tam doświadczasz szeregu takich emocji, o których pracując w innej stacji nawet nie miałbyś pojęcia. Oczywiście jest to bardzo twarda szkoła dla radiowców, ale jak wiadomo przypadkowe osoby nigdy tam nie trafiają. Co więcej, zmieniając potem miejsce pracy masz wrażenie, że gdzie indziej czas jakby się zatrzymał. Ale wszyscy powtarzali mi od najmłodszych lat, że jestem niepokorny. I pomino tego, że życie nauczyło mnie pokory, to stare nawyki pozostały. Dodam, że nieznaczy to wcale, że mam złe nawyki..;-) Chciałem zmiany. Chciałem połączyć swoją pasję (muzykę) z zawodem. Chciałem robić coś, co będzie sprawiało, że poczuję się "spełniony". W RMF-ie nie zawsze się to udawało. Ale zaznaczam, że nigdy nie miałem obok siebie tak wielu radiowych profesjonalistów, jak tam. A jestem uczulony na swoim punkcie perfekcjonizmu. Czasami mi to nawet wychodzi bokiem, ale co tam - jestem jaki jestem...;-)

Nie uważasz, że RMF to taka szkoła dla radiowców? Trafiają tam bardzo dobrzy, ale wychodzą prymusi? I to przeważnie odchodząc na stanowiska kierownicze.
    Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Może odchodzą na stanowiska kierownicze, ale zauważ, że także przychodzą z kierowniczych stanowisk. Przynajmniej w moim przypadku tak było i wiele takich znam. Powiadasz szkoła dla radiowców - OCZYWI?IE. ZDECYDOWANIE NAJLEPSZA. Powiem szczerze, że nawet teraz robiąc to co robię i będąc zadowolonym ze swoich pomysłow, chętnie portozmawiałbym z moimi "lepszymi" kolegami z Kopca na temat swojego programu i chętnie "powalczył" bym na argumenty...

Mówilismy już, że RMF i Antyradio to dwie całkowicie różne stacje jeśli chodzi o muzykę. Czy także pod względem technicznym dzieli je taka sama przepaść?
    Oh... RMF jest jedną z najlepiej rozwiniętych stacji technicznie na świecie. O ile nie najlepszą...

Niedyskretne pytanie: w Antyradiu zarabiasz więcej niż w RMF?
    Nie masz co przepraszać - gentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają. Dodam tylko, że oprócz tego, że jestem dyrektorem muzycznym Antyradia, taką samą funkcję pełnie w sieci radiowej Plus Polska. Powtórzę - pieniądze nie odegrały to kluczowej roli. Ale podobnie jak w RMF, nie narzekam.

Hm, to pytanie i odpowiedź na nie, nie powinny pojawić się w naszym serwisie, ale zaryzykuje :) Jakie macie plany w stosunku do Antyradia? Będzie jakaś większa "ekspansja"? Planujecie coś takiego?
    Bardzo byśmy chcieli. Ale przecież nie od nas to wszystko zależy. Chętnych na ogólnokrajowš ekspansję jest przecież bardzo wielu. Maxxx najlepszym przykladem ;-) Myślimy o tym i wciąż mamy nadzieję.

Podsłuchujesz czasami jeszcze RMF FM?
    Bardzo często :-)

Mówisz, że do RMF trafileś pełniąc wcześniej stanowisko dyrektora muzycznego - z tego co pamiętam - w łódzkim Radiu Classic. W związku z tym nie jest dla ciebie nic nadzwyczajnego w tym, że pracujesz na takim stanowisku w Antyradiu. Hm, jest chyba jednak różnica bycia dyrektorem muzycznym w Radiu Classic a w nowym radiu z ogromnym potencjałem, które "rośnie jak na drożdżach" (czyt. Antyradio), prawda?
    To fakt. Praca z tymi ludźmi dodała i dodaje mi skrzydeł. Zresztą może i dyrektor muzyczny dwóch sieci radiowych to brzmi dumnie, ale ja się z tym nie obnoszę i staram się jak najlepiej wykonywać powierzone mi zadania. Jak na razie - wychodzi - odpukać...;-)

To znaczy, że bez problemu udaje Ci się pogodzić pracę w Antyradiu i w Radiu Plus?
    Staram się jak mogę ;-)) Jak czuję, że jestem zbyt naladowany Antyradiową energią, to zażywam antidotum w postaci playlisty łagodnych przebojów. Staram się dobrze dobierać muzykę. Zresztą to przecież podobny format co RMF, tak więc jestem blisko :-)

Z tego co pamiętam swojego czasu współpracowałeś z zespołem Kenya, prawda? Jak dalej potoczyła się Wasza współpraca? Zespół doczekał się płyty?
    Niestety. Nie miałem zamiaru wykorzystywać swoich znajomości do wydania płyty. Muzyka, a nie ukady są dla mnie ważne. Nie podobało się - to nie... Ostatnio nawet zostałem "pouczony" dlaczego wtedy nie powiedziałem kim jestem, tylko byłem jako członek zespołu anonimowy. Zadziwiająco śmierdząca sprawa... Powiedziałem temu komuś co o tym myślę, zrobiło mu się głupio i dalej robi swoje... Ot polski showbusiness :-)))) Ręka rękę myję...- fu..!

Zdajesz sobie sprawę z tego, żę ten wywiad czytają również pracownicy RMF i być może też Twoi byli szefowie? Może chcesz ich pozdrowić? :-)
    Oczywiście, choć mam zamiar to zrobić osobiście. Jest tyle rzeczy o kórych chciałbym z nimi porozmiawiać. Sproro się zmieniło i na wiele rzeczy patrze teraz pod innym kątem. Oj byłoby o czym podyskutować ;-) Głeboko wierzę, że będzie taka okazja. Jedno jest pewne. Łatwiej gonić konkurencję, niż ciągle bronić pozycji lidera. Moim byłym szefom wciąż się to udaję - wielkie gratulacje !

Na co dzień mówisz do swoich słuchaczy, lubiących rocka. A może chciałbyś powiedzieć coś słuczaczom RMF FM?:-)
    Zawsze to samo. Będźcie wierni tej stacji, która daje wam najwięcej radości z codziennego życia bowiem czasy teraz mamy takie, jakie mamy. Jeśli słuchając radia macie szansę oderwać się choć trochę od rzeczywistości, to znaczy, że to jest to radio. Wciąż pamiętam nasze "wspólne" chwile. Miło było...Bye Bye...


rozmawiał Filip Kokoszyński